Wracając do tematu NK... Fakt - ten wyścig za "znajomymi" to po prostu żenada, ale szczerze mówiąc odnalazłam kilka osób, z kórymi urwał mi się kontakt i bardzo się z tego cieszę. Wiadomo, że pierwsza ekscytajaca już minęła wszystkim, ale i tak uważam NK za niezły pomysł.
nk...zalezy...od Ciebie...dodoajesz znaajomych czy nie... odnalazlem znajomych z ktorymi nie widzialem sie wieeeki...i w zasadzie to jedyny mozliwy kontakt z nimi bedac tu na emigracji...
więc napiszę tylko, że smieszą mnie zaproszenia od osób, które ledwo kojarzę, a czasami w ogóle nie wiem kto to jest, z drugiej strony są osoby, z którym jedyny kontakt mam przez nk własnie, kilkakrotnie zastanawiałam sie nad usunięciem konta, ale nie zrobiłam tego, bo... uwielbiam oglądać zdjecia
ja lubię przeglądać fotki, znajomych, ich dzieci itp., ale jak jakaś osoba wkleja całą galerię swojego dziecka, z każdego spaceru ile cyfrówka wytrzyma, to już się robi nudne i snobistyczne in did.
dzieki nk udalo mi sie odnalesc sporo znajomych z ktorymi kontakt dawno mi sie urwal. Ale nie rozumiem tych ktorzy wysylaja zaproszenia komu popadnie.Ostatnio dostalam zaproszenie od kolesia,ktory mial ponad 2000 znajomych to jakis obled