Wracając do tematu NK... 
Fakt - ten wyścig za "znajomymi" to po prostu żenada, ale szczerze mówiąc odnalazłam kilka osób, z kórymi urwał mi się kontakt i bardzo się z tego cieszę. Wiadomo, że pierwsza ekscytajaca już minęła wszystkim, ale i tak uważam NK za niezły pomysł.
Fakt - ten wyścig za "znajomymi" to po prostu żenada, ale szczerze mówiąc odnalazłam kilka osób, z kórymi urwał mi się kontakt i bardzo się z tego cieszę. Wiadomo, że pierwsza ekscytajaca już minęła wszystkim, ale i tak uważam NK za niezły pomysł.