ja siedze tu jakies 5,5 roku i jakos nie widze bym w jakis sposob pozjadal rozum... powiem wiecej, jako pierwszy wystapilem z inicjatywa by to forum powstalo i by zrzeszyc choc mala grupke rodakow moze zle dobrales znajomych
, anyway, poniekat cie rozumiem z jednej strony tez stracilem duzo kolegow tu na miejscu, powiem inaczej rodzine tez bo tak im walnelo w glowe
no ale coz, to zalezy tylko od czlowieka czy sie zmieni czy nie 